Analog photography

Hey guys! I know, I know, I haven’t been here for a while… Recently I realised I really miss blogging and sharing my life with you, so my latest little resolution is to post something here at least once a month!

So here we go! Today I decided to share with you a few pictures my ex flatmate took. Patricia loves polaroid old cameras and when she used to live with me, most likely I saw her going around house and taking random pictures. Usually she photographed my cat Charlie, street views from our windows or… me.

Those ones are a little bit of mix of Charlie’s pictures ( you can see his real character on these pictures, especially one. I think you guys can guess which one I mean…) and myself, looking exactly how I always look in my house – wearing pyjamas and no makeup. That’s funny, but always when I come back home after a long day I change my clothes to most comfy ones, take my makeup off and I feel like I look very unattractive, but well… that’s my definition of feeling cosy and comfy, so I don’t really care! Are you guys the same at home?

19251149_1680773961932621_1072052590_n

Cześć kochani! Wiem, wiem, że mnie tutaj bardzo długo nie było… Ostatnio uświadomiłam sobie, jak bardzo mi brakuje blogowania i całego tego artystycznego dzielenia się moim życiem z Wami. Bardzo rzadko mam chwilę dla siebie, ale postanowiłam sobie, że przynajmniej raz na miesiąc coś tutaj opublikuję!

No więc zaczynamy! Dzisiaj postanowiłam Wam pokazać parę zdjęć, które zrobiła moja była współlokatorka. Patrycja ma obsesję na punkcie starych polaroidowych aparatów i kiedy z nią mieszkałam to z reguły widziałam ją łażącą po mieszkaniu i robiącą zdjęcia wszystkiemu. Najczęściej fotografowała mojego kociaka Charliego albo widoki ulicy z naszego okna, ale równie często to ja stawałam się jej obiektem fotografii, haha.

Te dzisiejsze to trochę mix zdjęć Charliego (gdzie naprawdę możecie zobaczyć jego prawdziwy charakter. Szczególnie na jednym zdjęciu, chyba wiecie które mam na myśli…) i mnie, gdzie wyglądam… dokładnie jak zawsze wyglądam w swoim mieszkaniu – ubrana w piżamę i bez makijażu. Zabawne, ale za każdym razem jak wracam do mieszkania po ciężkim dniu, od razu przebieram się w najwygodniejsze ciuchy, parzę zieloną herbatę, zmywam makijaż i mam wrażenie że wyglądam bardzo niekorzystnie, ale co tam, najważniejsze, że również najwygodniej! Czy wy też tak ubieracie się we własnych mieszkaniach?

19578353_1694725170537500_985143706_n

19239440_1680602498616434_1681406925_n19244176_1680602528616431_317621693_n19251289_1680602535283097_1718813535_n19264927_1680602525283098_235072727_n

19679563_1694725187204165_326680197_n19265023_1680602505283100_1680247853_n19621722_1694725123870838_780006616_n19357470_1680602488616435_1758153836_n19576288_1694725197204164_74541657_n

Pictures by Patrycja Lorek

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s